okl 2020 08


okl 2020 07

 

Aura jesienno-zimowa i niskie temperatury za oknem powodują, że wielu polskich konsumentów woli celebrować wolne chwile w zaciszu domowym, a chłodne wieczory umilać sobie rozgrzewającymi trunkami alkoholowymi, takimi jak wino grzane czy miody pitne. Nie dziwi zatem, że okres od października do marca to czas, w którym ich sprzedaż gwałtownie rośnie.

Jak pokazują dane CMR, w 2018 r. w sklepach małego formatu do 300 m2 znaczenie tego okresu dla sprzedaży było niebotyczne – odpowiada on za blisko 90% całkowitych rocznych obrotów (oraz sprzedanego wolumenu) tą kategorią, z czego sam grudzień za blisko 30%. Wina grzane, podobnie jak całą kategorię wina deserowego, zarówno pod względem wygenerowanej wartości i wolumenu sprzedaży, cechuje dynamiczny rozwój. W 2018 r. wartość sprzedaży wina grzanego w tych sklepach zwiększyła się o 10% w porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej. Za wzrosty te odpowiada w dużej mierze większa dostępność. W grudniu 2018 r. ponad połowa sklepów małego formatu prowadzących sprzedaż wina miało w swojej ofercie jakiś grzaniec. Popyt na wina rozgrzewające w okresie świątecznym nie wpływa jednak znacząco na poszerzanie półek o nowe warianty tych trunków. W grudniu 2018 r. sklepy małoformatowe sprzedające wina oferowały średnio 2 różne wina grzane, czyli zaledwie o 1 wariant więcej niż w ciągu pozostałej części roku. Jeśli już pojawia się tam jakiś wariant, to najczęściej w butelce o pojemności 1 l (co stanowiło 98% wszystkich transakcji w grudniu 2018 r.).

cmr 1
Sprzedaż wina grzanego jest silnie skoncentrowana. Najpopularniejszą marką od lat pozostaje Grzaniec Galicyjski firmy JNT Group (dawniej Jantoń), posiadającej w swojej ofercie także Zbójeckie Grzane. To sytuuje tego producenta jako lidera segmentu win grzanych. Odpowiadał on w grudniu 2018 r. za blisko 75% udziałów wartościowych w sklepach małoformatowych, a jego produkty dostępne były dostępne w 80% sklepów prowadzących sprzedaż win grzanych. Innym ważnymi graczami byli tu Mix i Bartex-Bartol (w analizowanym okresie osiągnęli odpowiednio ok. 10% udziałów wartościowych, przy czym dystrybucja obu z nich była zdecydowanie węższa – nie przekraczała 20%).
Grudzień to także dobry czas dla trunków bardziej niszowych. Jak wynika z danych CMR, konsumenci w 2018 r. rzadziej sięgali po miody pitne. Choć nie cechuje go tak duża sezonowość, jak wina grzanego, grudzień także odpowiada za dużą część wygenerowanego obrotu tą kategorią (ok. 12%). W czasie nasilonego popytu delikatnie przybywa także sklepów małoformatowych prowadzących sprzedaż miodu pitnego. W grudniu 2018 r. blisko 10% tych placówek prowadzących sprzedaż alkoholi miało w ofercie miód pitny, a średnio na jeden taki sklep przypadały 2 warianty tego alkoholu (o 1 wariant więcej niż w ciągu pozostałej części roku). W tym czasie klienci sklepów małoformatowych do 300 m2, których celem wizyty w sklepie był zakup tego typu trunku, najczęściej wkładali do koszyka miód pitny Kurpiowski 16% dwójniak 750 ml od Apis (pojawiał się on na 16% transakcji z omawianą kategorią) oraz miód pitny Piastowski 13% trójniak 750 ml (również Apis), który pojawiał się na co 15. paragonie z omawianą kategorią.

Rynki Alkoholowe 1/2020

temat 08