okl 2020 04


okl 2020 03

 

No i stało się. Od 1 stycznia 2020 r. stawki akcyzy na alkohol w Polsce wzrosły o 10%. Dziwić może za to nieco sposób i moment ustanowienia nowego prawa. Rząd o możliwości podwyżki stawek akcyzy poinformował po raz pierwszy już w kwietniu 2019 r. w Wieloletnim Planie Finansowym. Wtedy była jeszcze mowa o wartości 3%. Zapisek wrócił w połowie listopada w projekcie rządowego budżetu na 2020 r. Tym razem jednak była już mowa o podwyżce akcyzy o 10%. Spowodowało to protesty branży alkoholowej, która twierdziła, że to zbyt późno, aby przygotować się na zmiany. Protestowały Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy, Związek Pracodawców Polska Rada Winiarstwa oraz Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie. Także Pracodawcy RP wskazywali m.in., że nowelizacja została opracowana i przyjęta z pominięciem konsultacji społecznych. Mimo to Sejm podczas obrad 22 listopada 2019 r. zgodził się na 10% podwyżki akcyzy na alkohol i produkty tytoniowe. Za uchwaleniem nowelizacji głosowało 243 posłów, przeciw było 201, a 7 wstrzymało się od głosu. To nie zakończyło procesu legislacyjnego – 18 grudnia 2019 r. Senat odrzucił ustawę podnoszącą akcyzę na alkohole i wyroby tytoniowe. Za odrzuceniem nowelizacji głosowało 51 senatorów, przeciw było 46. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Wcześniej Biuro Legislacyjne Senatu krytycznie oceniło podwyższenie akcyzy już od 1 stycznia 2020 r., gdyż: „rodzi niebezpieczeństwo naruszenia konstytucyjnych standardów” ze względu na zbyt krótkie vacatio legis, a więc czas pomiędzy ustanowieniem prawa i wprowadzeniem go w życie. Po odrzuceniu nowelizacji sprawa wróciła więc do Sejmu.

W tym momencie (19 grudnia 2019 r.) pojawił się apel Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy do posłów na Sejm RP, aby kolejny raz przeanalizowali pomysł podwyżki akcyzy i ostatecznie z niego zrezygnowali:
Szanowne Panie Posłanki, Szanowni Panowie Posłowie, zwracamy się do Państwa z apelem o odrzucenie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym, czyli do przyjęcia decyzji Senatu RP. Izba Wyższa uwzględniła tym samym apele przedsiębiorców, którzy zostali zaskoczeni proponowaną wysokością podwyżki.
Bardzo pozytywnie oceniamy decyzję Pań oraz Panów Senatorów i prosimy o jej uwzględnienie podczas głosowania w Sejmie. Odrzucenie nagłej i niekonsultowanej w tej wysokości podwyżki pozwoli producentom rozwijać nowe miejsca pracy, a jednocześnie nie spowoduje groźnego dla polskiej gospodarki i naszego społeczeństwa rozrostu szarej strefy.
Równocześnie jako branża deklarujemy chęć udziału w pracach nad zmianami podatku akcyzowego i rozumiemy potrzeby finansowe Państwa. Zwracamy jednak uwagę na pozostawienie przedsiębiorcom odpowiednich ram czasowych do adaptacji do zmieniającego się środowiska gospodarczego.
Dla rządu jednym z głównych priorytetów jest uszczelnianie systemu podatkowego i walka z nieprawidłowościami w gospodarce, a dzięki temu wzrost dochodów budżetu państwa. Propozycja niespodziewanego podniesienia akcyzy, zaprezentowana zaledwie na kilka tygodni od planowanego wejścia w życie, bez konsultacji z ekspertami i producentami – stoi w sprzeczności do tego programu – grozi nam wyhamowanie wpływów do kasy państwa.
Doświadczenia pokazują, że nadmierny wzrost obciążeń akcyzowych nie przekłada się na zwiększony zastrzyk pieniędzy do budżetu. To, czego się spodziewamy – to wzrostu nielegalnej produkcji, w tym odkażania spirytusu technicznego, co może być bardzo groźne dla zdrowia Polaków, zwiększonego przemytu zza wschodniej granicy, spadku sprzedaży legalnych wyrobów spirytusowych w sklepach, a co za tym idzie mniejszego zapotrzebowania na produkty polskich firm, które przekazują państwu prawie 13 mld zł w formie podatków i innych opłat oraz zapewniają 100 tys. miejsc pracy. To przełoży się na ich kondycję finansową i może mieć negatywny wpływ na rolników, dostawców, kontrahentów, dystrybutorów i ich pracowników.
Pragniemy zwrócić uwagę, że ostatnia znacząca podwyżka akcyzy na alkohole mocne z 2014 r. spowodowała zmniejszenie wpływów do budżetu o ponad 7,6% oraz dwukrotne zwiększenie wielkości nielegalnego obrotu alkoholem w porównaniu z okresem przed podwyżką.
Jeszcze raz apelujemy do Państwa o poparcie zaproponowanego przez Senat rozwiązania – niech w tym szczególnym czasie wszyscy polscy parlamentarzyści pokażą, że przewidywalność stanowionego prawa oraz stabilność reguł gospodarczych dla przedsiębiorców, którzy zapewniają Polakom miejsca pracy, stoją ponad podziałami politycznymi i są dla wszystkich polityków najwyższym dobrem.
Licząc na pomyślne decyzje dla 100 tys. pracowników, a także rolników, kontrahentów oraz dostawców chcielibyśmy złożyć Państwu życzenia wesołych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia spędzonych w pełnej ciepła rodzinnej atmosferze.

Już 20 grudnia 2019 r. mieliśmy kolejne głosowanie w Sejmie. Przeciw uchwale Senatu o odrzuceniu nowelizacji ustawy o akcyzie głosowało 240 posłów, za było 202, a 4 wstrzymało się od głosu. W tym momencie pojawiła się informacja prasowa ze Związku Paracodawców Polska Rada Winiarstwa:
Chaos, niepewność, dezorganizacja – tak sytuację panującą przez ostatnie tygodnie w branży winiarskiej, podsumowują szefowie firm zrzeszonych w ZP PRW. A wszystko w związku z niezaplanowaną z odpowiednim wyprzedzeniem decyzją na temat wzrostu akcyzy o 10% z początkiem nowego roku. Na przedświątecznym posiedzeniu, Sejm odrzucił uchwałę Senatu, który nie chciał zgodzić się na podwyżkę akcyzy. To oznacza, że alkohol i papierosy w przyszłym roku najprawdopodobniej jednak zdrożeją. Najprawdopodobniej, bo ustawa czeka jeszcze na podpis prezydenta Andrzeja Dudy.
Jak mówi Magdalena Zielińska, prezes ZP PRW, sytuacja, w której do ostatnich dni nie ma finalnych decyzji, jest dla biznesu fatalna. – Stabilność otoczenia prawnego oraz jego przewidywalność są kluczowe z punktu widzenia przedsiębiorców. Planowanie strategii cenowej w takich warunkach jest wręcz niemożliwe. Zauważyć należy dodatkowo, że wszystko dzieje się w listopadzie i grudniu – najbardziej aktywnych handlowo miesiącach dla branży winiarskiej – zaznacza Magdalena Zielińska.
Chaos, który zapanował na rynku, przysparza przedsiębiorstwom ogromnych trudności. – Branża winiarska już odczuwa skutki długiego braku ostatecznej decyzji o terminie wprowadzenia  podwyżki podatku akcyzowego – ocenia Grzegorz Bartol, wiceprezes firmy Bartex. – Obserwujemy zwiększoną aktywność  zakupową  wyrobów spirytusowych, gdyż potencjalny zysk na sprzedaży tych produktów po wprowadzeniu podwyżki będzie największy. Sklepy nie są zainteresowane winem, gdyż przeznaczają wolne środki na wyroby spirytusowe, budując zapas pod przyszłe zwiększone zyski. Działanie w takim otoczeniu rynkowym, gdzie w czasie winiarskich żniw aplikuje się kolejny czynnik ryzyka, nie sprzyja nikomu.
Skutki tej niezaplanowanej z odpowiednim wyprzedzeniem decyzji dotknęły też inne przedsiębiorstwa. – Grudzień to apogeum zakupów w branży alkoholowej i  niesie ze sobą konieczność wcześniejszych działań w zakresie zakupu surowców, wyprodukowania wyrobu gotowego, a następnie sprawnego logistycznie systemu dostaw – mówi Anna Kalinowska, dyrektor ds. produkcji i inwestycji w firmie Henkell Freixenet Polska Sp. z o. o. – Wszystko po to, by na czas zapewnić dostępność produktów na półkach sklepowych w kluczowym dla branży okresie. Tak znaczący wzrost akcyzy z pewnością wpłynie na wielkość zamówień w ostatnich tygodniach roku i powinien być poprzedzony odpowiednim przygotowaniem po stronie producentów. Tymczasem ustawodawca działając w dużym pośpiechu nie daje takiej możliwości.
Firmy już niebawem będą musiały podnieść cenę wina, a to sytuacja niekorzystna zarówno dla konsumentów, jak i producentów. – Po tej podwyżce, cena butelki wina na półce sklepowej wzrośnie o ok. 1 zł – wylicza Jakub Nowak, Prezes firmy JNT Group. – Zmiana akcyzy, ze względu na to, że została ogłoszona zbyt późno i nie wszędzie firmy będą w stanie zareagować podniesieniem cen, obciąży również producentów. Proszę zwrócić uwagę, iż w większości krajów sąsiedzkich czy UE stawka akcyzy jest zerowa i kolejna podwyżka akcyzy na rynku polskim spowoduje, że produkty winiarskie będą jeszcze droższe i nieatrakcyjne dla konsumenta. Powoduje to, że coraz więcej konsumentów kupuje duże ilości wina podczas podróży zagranicznych – podczas jednej podróży można zakupić 90 l – 120 butelek na osobę, a to jest wymierną stratą dla przedsiębiorców i Państwa – ocenia Prezes Nowak.
70% win i wyrobów winiarskich produkowanych i butelkowanych w Polsce to efekt pracy firm zrzeszonych w Związku Pracodawców Polska Rada Winiarstwa.

Prezydent RP Andrzej Duda Ustawę z dnia 21 listopada 2019 r. o zmianie ustawy o podatku akcyzowym, podnoszącą o 10% wysokość podatku w odniesieniu do napojów alkoholowych podpisał 27 grudnia 2019 r. Poinformowano również, że nowe prawo wejdzie w życie 1 stycznia 2020 r., a więc zaledwie 5 dni po ostatecznym zatwierdzeniu. Zmiana przewiduje indeksację stawek podatku akcyzowego na wyroby akcyzowe będące używkami, tj.: alkohol etylowy, piwo, wino, napoje fermentowane, wyroby pośrednie, wyroby tytoniowe, susz tytoniowy i wyroby nowatorskie. Wzrost stawek o 10% rząd uzasadnia m.in. rosnącymi kosztami przeciwdziałania skutkom społecznym i zdrowotnym konsumpcji napojów alkoholowych oraz wyrobów tytoniowych. Sama skala wzrostu akcyzy ma być bezpieczna i nie zwiększyć ryzyka wzrostu szarej strefy. Według wstępnych wyliczeń, podwyższenie stawki na alkohol etylowy może oznaczać wzrost ceny butelki wódki o pojemności 0,5 l i mocy 40% o ok. 1,14 zł (z VAT ok. 1,4 zł). Wina o pojemności 0,75 l mogą podrożeć o ok. 0,12 zł (z VAT ok. 0,15 zł), a napoje fermentowane, np. wina owocowe o pojemności 0,75 l o ok. 0,12 zł (z VAT ok. 0,15 zł). Natomiast tzw. wyroby pośrednie, np. wina porto o pojemności 0,5 l mogą zdrożeć o ok. 0,16 zł (z VAT ok. 0,20  zł). Natomiast zmiana akcyzy na piwo może spowodować podniesienie ceny puszki 0,5 l tego napoju (o ekstrakcie 12 st. Plato) o ok. 0,05 zł (z VAT ok. 0,06 zł). Z zakresu przewidzianej indeksacji akcyzy wyłączono cydr i perry o mocy nieprzekraczającej 5%. Wyroby te pozostaną opodatkowane preferencyjną stawką podatku akcyzowego w wysokości 97 zł od 1 hl gotowego wyrobu. Dzięki podwyżce akcyzy budżet ma zyskać w 2020 r. ok. 1,7 mld zł, z czego 552,9 mln zł będzie pochodzić z tytułu podwyżki na napoje alkoholowe.
To nie koniec niespodzianek dla branży alkoholowej, bowiem Ministerstwo Zdrowia chce nałożyć opłatę dodatkową (nazywaną podatkiem od cukru) na napoje słodzone, ale także na napoje alkoholowe w opakowaniach do 300 ml (tzw. małpki) i reklamy suplementów diety. Celem jest ograniczenie spożycia szkodliwych produktów oraz pozyskanie dodatkowych środków w wysokości ponad 3 mld zł dla budżetu państwa. W przypadku tzw. małpek opłata ma wynosić 1 zł od każdej butelki alkoholu w opakowaniu o pojemności do 0,3 l. Zobowiązani będą ją uiszczać przedsiębiorcy posiadający zezwolenie na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży.

Nowy pomysł Ministerstwa Zdrowia spotkał się oczywiście z odzewem Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy za pośrednictwem Witolda Włodarzczyka, prezesa zarządu tej organizacji:
W imieniu przedsiębiorców zrzeszonych w ZP PPS chciałbym wyrazić zaniepokojenie branży planami wprowadzenia dodatkowej opłaty dla sprzedawców napojów alkoholowych o objętości nie przekraczającej 300 ml. Byłoby to kolejne już wzmocnienie uprzywilejowanej pozycji jednej grupy napojów alkoholowych – piwa, ponieważ to przede wszystkim napoje spirytusowe są sprzedawane w małych opakowaniach.
Plan wprowadzenia opłaty za sprzedaż małych formatów napojów alkoholowych może sprawić, że branża spirytusowa, która wnosi do budżetu państwa kilkanaście miliardów złotych rocznie i zapewnia 100 tys. miejsc pracy, nie udźwignie dodatkowych obciążeń finansowych, szczególnie wobec niespodziewanej decyzji podniesienia akcyzy o 10% od 2020 r.
Obecnie 1/3 wyrobów spirytusowych produkowana jest w małych pojemnościach – jednak konsumpcja wyrobów spirytusowych nie wzrasta. Mamy do czynienia ze zjawiskiem nazywanym w handlu kanibalizacją – tzw. małpki zastępują większe objętości, np. 0,5 l lub 0,7 l. Warto zwrócić uwagę, że gram czystego alkoholu w małych opakowaniach wyrobów spirytusowych jest najdroższy na rynku, szczególnie w porównaniu do piwa, które przecież zawiera taki sam etanol. Nie upatrywałbym zatem popularności małych formatów w ich cenie, a raczej w tym, że branża spirytusowa oferuje szeroką gamę smaków, których klienci mogą spróbować w mniejszej objętości.
Już teraz napoje spirytusowe są najbardziej opodatkowanym produktem alkoholowym w Polsce. Ok. 75% ceny wódki stanowią podatki, a akcyza na mocny alkohol jest prawie 3 razy wyższa niż na taką samą zawartość alkoholu w piwie. Dalsze preferowanie piwa jest nieuzasadnione, a jak uważają niektórzy eksperci nawet niekonstytucyjne. W Polsce konsumpcja napojów spirytusowych utrzymuje się na stabilnym poziomie od ponad dekady, wzrasta jedynie konsumpcja piwa, którego w zeszłym roku statystyczny Polak spożył już ponad 100 l (statystyki PARPA). Jeśli chodzi o strukturę spożycia, to w Polsce 34,6% czystego alkoholu spożywamy w postaci mocnych alkoholi, natomiast aż 57,9% w piwie.
Według analizy Fundacji Republikańskiej („Produkcja i rynek napojów spirytusowych względem pozostałych napojów alkoholowych”), 1% alkoholu w piwie mocnym 10% kosztuje zaledwie 40 gr, w piwie 5% – 9 gr, natomiast w wódce 1% alkoholu kosztuje 1,2 zł, a w whisky 2,16 zł.
Z tego powodu wątpliwość budzi stosowanie kolejnych restrykcji tylko i wyłącznie wobec napojów spirytusowych, a nie piwa, które jest odpowiedzialne za prawie 2 razy wyższe spożycie alkoholu, a co za tym idzie i wyższe szkody związane z nieodpowiedzialną konsumpcją. Jest także bardziej dostępne dla młodzieży – według wyników badania ESPAD 2015, picie piwa zdarzyło się ponad połowie gimnazjalistów co najmniej raz w ciągu ostatnich 30 dni, natomiast wódkę pił, w tym samym okresie co trzeci badany gimnazjalista.
Od ponad 10 lat ZP PPS angażuje się w kampanie społeczne zmierzające do budowania odpowiedzialnej kultury spożywania napojów alkoholowych, Na wspomnienie zasługuje akcja „Alkohol. Zawsze odpowiedzialnie”, której celem jest uświadomienie odbiorcom, że alkohol etylowy, niezależnie od tego, w jakim napoju się znajduje, zawsze działa na organizm tak samo i zawsze jest przeznaczony tylko dla osób pełnoletnich. Nie ma wyjątków od ograniczeń i zakazów w jego spożywaniu czy specjalnej taryfy ulgowej dla którejkolwiek kategorii alkoholu. Każdy napój zawierający alkohol trzeba traktować odpowiedzialnie.
Z uwagi na powyższe, ZP PPS apeluje o dokładną analizę struktury spożywania alkoholu przez Polaków i na jej podstawie opracowanie programu walki ze szkodliwym oraz ryzykownym spożyciem. Wierzymy, że propozycja dodatkowego opodatkowania małych pojemności mocnych alkoholi wynika z niedostatecznego zbadania tej kwestii i nagonki medialnej. Dodatkowa dyskryminacja mocnych alkoholi nie rozwiąże problemów społecznych związanych z nieodpowiedzialnym spożyciem alkoholu.

Rynki Alkoholowe 1/2020

worldfood2020 2