okl 2021 07


okl 2021 06

 

Towarzyszą nam podczas wielu ważnych uroczystości. Wesela, rocznice, wieczory sylwestrowe – trudno sobie wyobrazić bez kieliszka musującego trunku. I pomyśleć, że dawno, dawno temu były uważane za wina „zepsute”. Według najnowszych wyników badań CBM Indicator, najpopularniejszym rodzajem win musujących w Polsce jest prosecco, czyli wino włoskie, białe lub różowe, wytrawne lub półwytrawne. Jego spożywanie deklaruje 73% osób w badaniu. Co trzeci konsument spożywa markę Russkoje Igristoje.

W najbliższych latach szykują się dla przedsiębiorców wprowadzających produkty w jednorazowych i wielorazowych opakowaniach szklanych istotne zmiany w zakresie gospodarki odpadami, które z wysokim prawdopodobieństwem wpłyną na koszty prowadzenia działalności gospodarczej w obszarze realizacji obowiązków finansowania systemu recyklingu odpadów opakowaniowych. Już z początkiem 2022 r. w systemie gospodarki takimi odpadami, w tym pochodzącymi z opakowań szklanych jak butelki, nastąpią istotne zmiany. Wynikają one z podpisanej 23 listopada 2021 r. ustawy z dnia 17 listopada 2021 r. o zmianie ustawy o odpadach oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2021 r. poz. 2151). Dodatkowo procedowany jest szeroki projekt zmian w ustawie o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi.

Adam Okoniewski, pomysłodawca oraz współwłaściciel marki Markhor Cannabis Vodka, odpowiadał na pytania Marcina Burzyńskiego

— Czy miał Pan wcześniej jakieś doświadczenia w branży alkoholowej? Skąd pomysł na wódkę Markhor?
To mój debiut jako twórcy, choć od dawna interesuję się alkoholami premium oraz produktami konopnymi. Pomysł na wódkę to wypadkowa tych zainteresowań. Szukałem jakościowej wódki konopnej już przed dwoma laty. I ze zdumieniem stwierdziłem, że nikt w Polsce jeszcze nie wypuścił na rynek takiego produktu. Wniosek był oczywisty – trzeba to zrobić. I tak zaczęły się prace nad Markhorem.

Piotr Kamecki, prezydent Stowarzyszenia Sommelierów Polskich i wiceprezydent Association de la Sommellerie Internationale, odpowiadał na pytania Marcina Burzyńskiego

— Na początku spróbujmy nieco zwalczyć stereotypy. Czym dokładnie zajmuje się sommelier?
Sommelierzy to grupa zawodowo zajmująca się winem w restauracjach, wine barach, sklepach, wszędzie tam, gdzie wino jest podawane, doradzane i konsultowane. Sommelier to nie degustator, jak powszechnie się słyszy, ale osoba o bardzo szerokiej wiedzy teoretycznej z zakresu wina, alkoholi mocnych, piwa, kawy, herbaty, wody, składników potraw, stylów gotowania, wszystkiego co może się przydać do zarekomendowania nam właściwego wina. Sommelier także powinien śledzić bieżące wydarzenia i trendy w branży winiarskiej.

Wino jest jednym z najstarszych napojów alkoholowych na świecie. Jego historia sięga czasów starożytnych. CBM Indicator prezentuje podsumowanie najnowszego badania zwyczajów i zachowań konsumentów na rynku win w Polsce. Największy rozkwit kultury winiarskiej przypada na czasy antycznej Grecji i Rzymu. Wtedy wino było codziennym, a co najważniejsze bezpiecznym do spożycia napojem (biorąc pod uwagę wysoki stopień zanieczyszczenia wody pitnej), który szybko zdobył strategiczne znaczenie w handlu tych krajów. W Grecji produkowano wina młode, słodkie, mocne, które często były mieszane z wodą, a czasami nawet z wodą morską. Dodatkowo do napoju dodawano zioła i przyprawy, mające służyć wzbogaceniu smaku i zapachu. W czasach starożytnego Rzymu produkowane wina stawały się coraz bardziej wytrawne. Natomiast nadal utrzymywał się trend na wina młode i mocne, który spowodowany był brakiem poprawnej konserwacji napoju i przyczyną jego szybkiego psucia.

Co można powiedzieć o sprzedaży wina w sklepie małoformatowym (o powierzchni do 300 m²)? Biorąc pod lupę okres do sierpnia br. zaledwie 1 na 100 transakcji kończy się zakupem butelki, a jednocześnie wynik ten jest o 5% niższy niż w roku ubiegłym. Spadł również wolumen sprzedanych trunków – o ponad 7% dla win stołowych oraz o 2% dla wermutów. Nadzieją branży stają się wina musujące i szampany corocznie zyskujące na popularności (głównie za sprawą prosecco), a wzrost wartości ich sprzedaży aż o 12% rok do roku poprawił kondycję całego segmentu, który to w ujęciu pieniężnym finalnie zmniejszył się o 1%.

Dorota Żylewicz-Nosowska, właścicielka marki Frant, odpowiadała na pytania Marcina Burzyńskiego

— Mocne alkohole kojarzą nam się raczej z mężczyznami. Ale Pani bez żadnych kompleksów postanowiła w 2018 r. wejść w ten świat i go zawojować. Jak narodził się pomysł powołania do życia marki Frant?
W świecie całkiem sporo kobiet zajmuje się zarówno pracą w biznesach alkoholowych, jak i jako barmanki w najlepszych barach na świecie. Stworzyliśmy Franta, bo brakowało mi na rynku polskiej marki alkoholu, który łączyłby ciekawy, intrygujący alkohol z komunikacją i designem przystającym do gustu dzisiejszych 30-40-latków. Odeszliśmy od klimatów szlachecko-rustykalnych na rzecz odważnego designu inspirowanego polską szkołą plakatu.

temat 07


degustacja banner