okl 2019 06


okl 2019 05


 

Marcin Burzyński

XIII Degustacja Wódek organizowana przez ogólnopolski miesięcznik branżowy „Rynki Alkoholowe” była pod wieloma względami niezwykła. Nas jednak przede wszystkim cieszy, że formuła konkursu się sprawdza, choć oczywiście staramy się, aby jeszcze uatrakcyjnić rywalizację. Dokładnie 24 maja 2019 r. o godz. 14.00 w toruńskim Hotelu Gotyk rozpoczęła się 13. edycja organizowanej przez nasz miesięcznik Degustacji Wódek. Przed jurorami stało niełatwe zadanie, bowiem do konkursu 9 funkcjonujących w Polsce firm zgłosiło aż 21 produktów. Tylko jednokrotnie w historii – w 2014 r. – było ich więcej (28). Jednak po raz pierwszy wręczyliśmy aż 8 medali! To ukłon w stronę producentów, których trunki dostępne na polskim rynku mają coraz wyższą jakość. Oprócz wstępnego podziału na wyroby czyste i smakowe, zgłoszone trunki podzieliliśmy na kategorie cenowe. Chcieliśmy w ten sposób sprawić, aby rywalizacja była bardziej sprawiedliwa. Co ciekawe, w poprzednich latach do konkursu zgłaszano więcej produktów smakowych. W tym roku było więcej wódek czystych. Czyżby zwiastowało to zwiększenie atencji producentów względem „klasyki”? Czas pokaże...

Ale przejdźmy do samej degustacji. Ta tradycyjnie odbywała się „w ciemno”, a więc jurorzy nie wiedzieli, próbki jakich marek i producentów oceniają. A w szacownej i niezależnej komisji zasiadali w tym roku: Mariusz Kapczyński – przewodniczący jury (dziennikarz i krytyk winiarski, juror krajowych oraz międzynarodowych konkursów alkoholi, twórca portalu Vinisfera.pl), Ryszard Berent (prezydent Stowarzyszenia Polskich Barmanów), Łukasz Klesyk (dziennikarz kulinarny i alkoholowy, ostatnio związany z magazynem „Ferment”) oraz Jerzy Warlikowski (znawca i koneser alkoholi, przedstawiciel Kartel Press SA – wydawcy miesięcznika „Rynki Alkoholowe”). Po czterech godzinach (z małym hakiem) wytężonej pracy przystąpiliśmy do podliczenia wyników. Zwycięzcę każdej z kategorii wyłanialiśmy na podstawie sumy przyznawanych przez jurorów punktów.

Na czysto
I tak w kategorii wódek czystych w cenie do 50 zł za 0,7 l najlepsza okazała się marka Russian Standard Original z portfolio CEDC International Sp. z o.o. A wódka to nie byle jaka. Destylowana w zakładach w Sankt Petersburgu, powstała ponoć na bazie receptury stworzonej w 1894 r. przez samego Dmitrija Mendelejewa. Jej sprzedaż w 2017 r. wynosiła 3,4 mln 9-litrowych kartonów. Ktoś tu może stwierdzić, że ta wódka nierzadko kosztuje więcej niż 50 zł. Zgoda, jednak rekomendowana cena producenta to dokładnie 49,99 zł za 0,7 l, a więc mieści się w naszym przedziale. – Wprowadzając na polskie półki sklepowe wódkę Russian Standard – czołową rosyjską markę z segmentu premium i superpremium – kierowaliśmy ją do wszystkich koneserów ekskluzywnych alkoholi, w szczególności tych, którzy doceniają smak wódek najwyższej próby. Cieszymy się, że jury Degustacji Wódek zorganizowanej przez miesięcznik „Rynki Alkoholowe” również te walory wysoko oceniło – przyznała Karolina Wróblewska, senior brand manager wódki Russian Standard w Polsce.
Ale przejdźmy półkę wyżej. W kategorii wódek czystych w przedziale cenowym 50-100 zł za 0,7 l zwyciężyła Ostoya z portfolio Wyborowa Pernod Ricard. Tu warto odnotować istotny szczegół. Mianowicie Ostoya otrzymała najwyższe noty punktowe spośród wszystkich produktów zgłoszonych w tym roku do konkursu. Ale jakość tej wódki potwierdzały już przecież także medale konkursów międzynarodowych. – Ostoya posiada jedwabistą słodycz, niezwykłą gładkość smaku i przyjemnie rozgrzewający finisz pieczołowicie rafinowanej pszenicy, rosnącej w niemal nietkniętych ludzką stopą rejonach Bieszczad. Ponadto, najwyższą jakość potwierdza nadany certyfikat „Polska Wódka”. Świadczy to o polskim pochodzeniu składników i dbałości w zachowaniu tradycji produkcji. Dzięki temu Ostoya osiąga niezwykły smak, tak często doceniany przez konsumentów. W ciągu roku od wejścia marki na rynek, Ostoya otrzymała 11 medali w prestiżowych międzynarodowych konkursach, a Złoty Medal Degustacji Wódek 2019 jest tego kolejnym potwierdzeniem. Jesteśmy bardzo dumni z tego wyróżnienia – zaznaczył Kamil Syniec, kierownik marki Ostoya w Wyborowa Pernod Ricard.
I wreszcie kategoria wódek czystych w cenie powyżej 100 zł za 0,7 l. Tu rywalizacja była niezwykle ciekawa, a wygrała ją ostatecznie marka Precious Vodka. Jej producentem jest firma Jewel Lines – a więc projekt jubilerski powstały z pasji do diamentów i innych kamieni szlachetnych. Widać to już od razu po projekcie butelki, która diament zresztą przypomina. Dodatkowo w każdej nakrętce umieszczono losowo szlachetny kamień – rubin, szmaragd, periodyt, szafir lub topaz. Każdy o masie od 1 do 4 karatów. Tak więc po opróżnieniu butelki konsument ma jeszcze dodatkową wartość, którą może wydobyć dla siebie z nakrętki. Dystrybutorem Precious Vodka w Polsce jest firma Ice-Full Sp. z o.o. – Pomysł marki powstał już 12 lat temu, na rynku jest ona obecna od 10 lat. Wódka powstaje w Bułgarii, w miejscowości Targoviste. Trafia na wszystkie rynki oprócz Azji. Jest obecna choćby w Australii czy w Stanach Zjednoczonych. Zresztą jej ambasadorem był tam Joseph Jackson, a więc ojciec Michaela Jacksona. W ubiegłym roku nasza wódka wywalczyła złoty medal podczas konkursu World Spirits Competition w San Francisco. Kolejne wyróżnienie potwierdza więc tylko jej klasę – powiedział Daniel Kuczkowski, współwłaściciel marki i jej przedstawiciel na rynek europejski.

Dla smaku
W kategorii wódek smakowych i smakowych wyrobów spirytusowych w cenie do 50 zł za 0,5 l najwięcej punktów jurorskich otrzymał produkt Dalkowski – Wódka Jarzębinowa z portfolio Henkell & Co. Polska. To hołd złożony fabryce i osobie Ludwika Dalkowskiego, który swoją działalność w branży gorzelniczej i alkoholi rozpoczął w 1909 r. Prawa do marki firma Henkell & Co. nabyła w 1998 r. – Ta nagroda bardzo mnie cieszy. Tym bardziej, że marką Dalkowski zajmuje się od niedawna. To produkt, który pojawił się na rynku pod koniec ubiegłego roku. Dlaczego do konkursu wystawiliśmy akurat ten smak? Postawiliśmy na jarzębinę, bo jest związana z Polską. Jednocześnie to jednak smak wciąż unikatowy na rynku. Oczywiście planujemy dalszy rozwój tej marki, ale na razie nie mogę zdradzić, o jakie produkty – powiedziała Inga Synoś-Gurzyńska, kierownik marki Dalkowski w Henkell & Co. Polska.
Wśród wódek smakowych i smakowych wyrobów spirytusowych w cenie powyżej 50 zł za pojemność 0,5 l zwyciężył Elixir z Dzikiego Chrzanu. To limitowany produkt stworzony dla Good Food Concept Sp. z o.o. s. k., a więc można go spróbować tylko w wybranych warszawskich restauracjach: Elixir by Dom Wódki, Czerwony Wieprz i Folk Gospoda. – Elixir z Dzikiego Chrzanu to wódka wyprodukowana ze spirytusu zbożowego na naturalnych maceratach z dzikiego chrzanu. Chrzan zbierany jest wiosną na Mazowszu. Zbiór tego warzywa po zimie pozwala na pozbycie się charakterystycznej goryczy oraz wydobycie delikatnie słodszego smaku, dzięki naturalnemu przemrożeniu korzenia – zaznaczył Jarosław Wojtkowski z Elixir Dom Wódki. – Trunek ten powstał z myślą o idei „food & vodka pairing”, w  wyniku długotrwałych badań i testów. Idealnie komponuje się z potrawami polskiej kuchni, takimi jak: żurek, tatar, golonka, pieczone mięsa czy nóżki w galarecie. Elixir z Dzikiego Chrzanu jest zdobywcą wielu nagród i złotych medali w konkursach jakości. Sekret niepowtarzalnego smaku to unikalna receptura, specjalny gatunek chrzanu, krystalicznie czysta woda oraz tradycyjny, ręczny proces produkcji.

Szczęściu trzeba pomagać!
W niektórych dyscyplinach sportowych występuje termin „lucky loser” (szczęśliwy przegrany). Stosuje się go zazwyczaj w odniesieniu do „najlepszego z przegranych”, który jednak dzięki temu uzyskuje awans do kolejnej rundy rywalizacji. Nieco w analogii i trochę w opozycji postanowiliśmy stworzyć określenie „lucky winner” (szczęśliwy zwycięzca). To nasza tegoroczna propozycja na formułę, która chociaż częściowo niweluje czynnik pecha w konkursie – tym bardziej, że w tym roku była przecież jego 13. edycja, a jak wiadomo „trzynastka” do szczęśliwych liczb nie należy. Co zrobić, gdy mamy doskonały produkt i przegrywa on medal „o włos” z jeszcze doskonalszym? Formuła „Szczęśliwy Zwycięzca” daje dodatkową szansę. Tak więc medale postanowiliśmy przyznać także najwyżej ocenionym przez jury produktom spośród wódek czystych i wyrobów smakowych (bez podziału na kategorie cenowe) wykluczając z tej klasyfikacji wcześniejszych laureatów. Zasada prosta, przejrzysta i niejako najbardziej sprawiedliwa z możliwych.
I tak dodatkowy medal powędrował do Nerpa Baikal Vodka (Jupiter Spirits Company) – wódki czystej, która rywalizowała o triumf w kategorii cenowej 50-100 zł za 0,7 l. Tu warto zauważyć, że lepsza w tej kategorii była tylko Ostoya z największa liczbą punktów w konkursie. Jest jednak coś, co obie marki łączy. Jak wiadomo, Ostoya wspiera działania na rzecz ochrony wilków w Bieszczadach. Tymczasem część dochodów ze sprzedaży Nerpa Baikal Vodka przeznaczanych jest na ratowanie populacji nerp bajkalskich – endemicznych ssaków z rodziny fokowatych, które żyją w jeziorze Bajkał. – Jestem bardzo zadowolony, bo ta wódka jest dostępna na naszym rynku dopiero od 3 tygodni. Przy czym już wkrótce zostanie poszerzona jej gama. Wódka Baikal jest bardzo popularna w Rosji. Ma też bardzo duży potencjał, aby odnieść sukces w Polsce. Odmiana Nerpa Baikal jest łagodniejsza od Baikal Ice. Do produkcji używa się wody z jeziora Bajkał, do tego pszeniczny spirytus i niewielki dodatek liści sagan dalia, a więc popularnej buriackiej herbaty. Jak wiadomo, w Polsce i w Rosji powstają najlepsze wódki. Ten produkt też jest jakościowy – świadczą o tym smak, aromat, ale także historia i design – przyznał Marcin Chorzewski, dyrektor Działu Premium w Ice-Full Sp. z o.o., dystrybutora marki Baikal Vodka w Polsce.
Drugim „Szczęśliwym Zwycięzcą” okazała się Nalewka z Orzecha Włoskiego (Nalewkarnia Longinus), która rywalizowała w gronie wódek smakowych i smakowych wyrobów spirytusowych w cenie powyżej 50 zł za 0,5 l. – To jeden z naszych ciekawszych produktów o zawartości alkoholu na poziomie 40%. Zgłosiliśmy go do konkursu, bo najlepiej się sprzedaje i posiada najbardziej złożony smak. Orzechy do tej nalewki bierzemy z sadu mojej siostry ciotecznej, ale też z własnego. Leżakowanie trwa 3 lata, a rocznie jesteśmy w stanie wyprodukować 1000 l. Każde wyróżnienie to ukoronowanie starań. W naszą pracę wkładamy serce. Od pomysłu, poprzez próby, aż do finalnego produktu zazwyczaj musi upłynąć wiele lat – powiedział Rafał Dziliński, właściciel Nalewkarni Longinus. – Dla nas obecnie najważniejsza jest sprzedaż bezpośrednia, odwiedzamy duże targi i festiwale. Chcemy poszerzyć dystrybucję, ale mamy też ograniczenia produkcyjne. Jednocześnie ważne jest dla nas, aby pozostać manufakturą. Ale ambicje oczywiście mamy. W ciągu 2 lat powinien powstać nowy, trzykrotnie większy zakład produkcyjny. Poszerzy to znacznie nasze możliwości.

Novum – pole do subiektywizmu
Jurorzy zdecydowali także, że chcą w tym roku przyznać medal w kategorii specjalnej – za Design Opakowania. Rzecz jasna wybór nie był tu dokonywany „w ciemno” i nastąpił już po ogłoszeniu wyników degustacji. Okazało się, że spośród zgłoszonych produktów niezwykle trudno wskazać ten najciekawszy wizualnie. Co jest lepsze – opakowanie tradycyjne, industrialne, artystyczne, fikuśne, „efekciarskie” czy w stylu kraftu? Wybór niezwykle trudny, a wynik zawsze narażony na subiektywizm i kontrowersje. Po długiej debacie zapadła niejednogłośna decyzja. Jurorzy postawili na prostotę, jaką niesie ze sobą opakowanie wódki Biały Bocian (Polmos Bielsko-Biała). Jednocześnie docenili to, że trunek wyróżnia się na tle konkurencji na sklepowych półkach z alkoholami w podobnym, niskim przedziale cenowym. Sukces rynkowy zapewnił tu m.in. właśnie wygląd produktu. – W imieniu firmy Polmos Bielsko-Biała S.A. serdecznie dziękujemy za przyznanie wódce Biały Bocian złotego medalu w kategorii „Design Opakowania” w ramach XIII edycji Degustacji Wódek zorganizowanej przez miesięcznik branżowy „Rynki Alkoholowe”. Jest to dla nas niezwykle prestiżowe wyróżnienie, które motywuje do dalszej pracy nad rozwojem firmy oraz do stałego podnoszenia jakości produktów – przyznał Wojciech Talik, kierownik Działu Sprzedaży Polmos Bielsko-Biała S.A. – Jesteśmy niezmiernie dumni z przyznanego nam medalu, ponieważ jest on dowodem oraz symbolicznym potwierdzeniem tego, że alkohole produkowane przez firmę Polmos Bielsko-Biała S.A. cieszą się uznaniem i zaufaniem nie tylko naszych partnerów handlowych, ale również środowiska dziennikarskiego. Odznaczenie w kategorii „Design Opakowania” jest dla nas niebywale cenne, ponieważ zostało przyznane przez grono ekspertów najbardziej prestiżowego czasopisma branżowego w Polsce, w związku z czym, nasi klienci mogą mieć pewność, że marka Biały Bocian to świadectwo najwyższych standardów. Czujemy się docenieni za trud, który wkładamy w każdy etap produkcji. Z całego serca dziękujemy za to niezwykłe wyróżnienie.
Wprawdzie niektórzy sugerują, iż butelka łudząco przypomina dostępną na rosyjskim rynku wódkę Zhuravli, ale nie nam rozstrzygać takie spory. Zresztą design w przypadku wódki to przecież nie tylko kształt butelki. To także zamknięcie i etykieta. Tak czy inaczej, wiele wskazuje na to, że kategoria Design Opakowania będzie towarzyszyła Degustacji Wódek organizowanej przez miesięcznik „Rynki Alkoholowe” również w kolejnych latach. Będzie więc zatem także pole do ciekawych dyskusji i pewnie też nowych… kontrowersji. Zapraszamy zatem już dziś, bo warto stać się ich częścią!

kapczynskiMariusz Kapczyński: – Mam wrażenie, że każda edycja konkursu wódek niesie kolejne niespodzianki i zaskoczenia. W tym roku były nimi większa liczba zgłoszonych próbek oraz zupełnie nowi producenci zgłaszający swoje produkty. Konkluzje? Wiele wódek w bardzo miękkim i słodkim stylu, tak jakby ten element miał być czynnikiem decydującym o jakości i stylistycznej przystępności. Nowością w konkursie było też wprowadzenie formuły „Lucky Winner” oraz wyróżnienia za design opakowania. Debata była burzliwa, dyskutowaliśmy o urzekającej prostocie i przebiegłym pomyśle na Białego Bociana, zaskoczyła nas „kryształowa” piramida Precious Vodka kryjąca w korku szlachetny kamień czy zamknięta w książce butelka Legend of Kremlin. Pomysłowość producentów nie zna granic!

berentRyszard Berent: – Tegoroczna edycja została bardzo starannie przygotowana przez red. Marcina Burzyńskiego, który zadbał o najdrobniejsze szczegóły, mające wpływ na niezależną i profesjonalną ocenę alkoholi zakwalifikowanych do konkursu. Temperatura sali, białe pieczywo, woda niezbędna do przepłukania receptorów smaku, kieliszek do wina wzmacniający aromat badanej próbki – profesjonalizm w każdym detalu. Chciałbym podkreślić absolutną dyskrecję Organizatora, który do momentu ogłoszenia wyników degustacji nie informował członków komisji degustacyjnej w kwestii ocenianych alkoholi czy też producentów. Miłym zaskoczeniem była Ilość ocenianych próbek wódek czystych i smakowych, zdecydowanie większa niż w roku ubiegłym. Światowy poziom... Podsumowując swoją pracę, chciałbym podkreślić, że jury było zgodne w ocenie, iż w przeciwieństwie do lat ubiegłych, duża część wódek czystych odznaczała się większą zawartością nut słodkich, a nie wytrawnych. Rozwiązanie zagadki było stosunkowo łatwe – pochodziły z Rosji, te polskie destylowane są z pszenicy. Osobiście odniosłem wrażenie, iż część wódek, szczególnie te z kategorii superpremium to kupaż kilku spirytusów. Kilka zdań w kwestii wódek smakowych. Zdecydowanie zbyt dużo cukru – słodycz powinna podbijać aromaty owocowe, a nie ich pozbawiać. Może są to kwestie związane z technologią produkcji, może ukłon w stronę polskich konsumentów, którzy preferują wódki bardzo słodkie. Zwycięzcy tych kategorii: świetny Elixir z Dzikiego Chrzanu, bardzo oryginalna wódka Dalkowski Jarzębinowa to znakomite propozycje dla smakoszy! Zdecydowanie polecam!

warlikowskiJerzy Warlikowski: – W tym roku odbyła się już 13. edycja Degustacji Wódek. Dlatego przede wszystkim cieszymy się, że nasz konkurs jest dziś stałym i ważnym elementem branży alkoholowej. Widać to także po większej liczbie zgłoszonych produktów niż w latach poprzednich. Warto zauważyć, że w tym roku w degustacji pojawiło się bardzo dużo nowości rynkowych, a także produktów, które nie są dostępne w szerokiej dystrybucji. Dostrzec można też trend produktów kraftowych i quasikraftowych. Wydaje się, że ten kierunek będzie dalej rozwijany przez producentów, a ich wyroby rzeczywiście znajdą swoje miejsce na rynku i mogą trafić w gusta prawdziwych koneserów dobrych wódek. W odniesieniu do smakowych wyrobów spirytusowych, choć nie tylko, mam pewne zastrzeżenie. Uważam, iż producenci niepotrzebnie stosują do nich zbyt dużo cukru, co przesłania niektóre atuty smaku i aromatu danego trunku. Kiedy spojrzymy tu na tegorocznych laureatów degustacji, to zauważymy, że zwyciężyły trunki nieoczywiste. Takie o smakach mniej popularnych na rynku – chrzan, orzech, jarzębina. Wydaje się, że jest to właściwy kierunek, aby z sukcesem zaistnieć na rynku. Przecież nie tylko wiśnia musi być smaczna. Całkowitą nowością było przyznanie przez jury medalu za wygląd produktu. Wybór tutaj był dość trudny. Tym bardziej, że wśród zgłoszonych produktów nie brakowało opakowań ekstrawaganckich i nietypowych. Doszliśmy jednak do wniosku, iż nie wystarczy, żeby coś było ładne. Za designem musi iść coś więcej. W przypadku wódki Biały Bocian jej nazwa, butelka i etykieta znacząco pomogły w osiągnięciu sukcesu rynkowego.

klesykŁukasz Klesyk: – XIII Degustacja Wódek w Toruniu wcale nie okazała się pechowa. Cieszy przede wszystkim spora liczba próbek – widać tu poprawę w stosunku do poprzedniej edycji. Znaczy to, że producentom zależy na poddaniu się obiektywnej ocenie niezależnych krytyków i na ich opinii. I super – daje to szansę promocji rzeczy ciekawych, niebanalnych czy też po prostu zwyczajnie dobrych. Kolejne pozytywne zaskoczenie w tym roku: udział producenta zupełnie niszowego, butikowego, jakim jest Dom Wódki (Elixir z Dzikiego Chrzanu). Polskie destylarnie kraftowe, mimo że mają ostro pod górkę (brak ulg podatkowych, jak w wielu krajach UE, choćby w Austrii) walczą i próbują przebić się do świadomości koneserów. To świetnie, bo zwykle robią fenomenalne rzeczy – wynik, jaki w konkursie uzyskał Elixir dobitnie o tym świadczy. Rozczarowania? Cukier – i to zarówno w pseudoowocowych smakowych sztuczydłach z niskiej półki, jak i w wódkach klasy superpremium, które już na pewno powinny być wolne od natrętnej słodyczy. Rzecz ciekawa, bo kiedy 2 lata temu z Aleksandrem Baronem degustowaliśmy kilkadziesiąt polskich wódek, pracując nad naszą książką „Między wódką a zakąską”, cukrowa zmora straszyła głównie w przedziale cenowym 50-100 zł. No cóż, widocznie jest to zmora wędrowna. Na osobne omówienie zasługuje nowa nagroda naszego konkursu – przyznana za design opakowania. Było do niej wielu mocnych kandydatów – chociażby szwedzka DQ Vodka (flaszka w formie znanych z Bonda czy „Mission Impossible” złowieszczych pojemników na broń biologiczną, z zamontowanym w środku metalowym prętem utrzymującym chłód) czy Precious Vodka w butelce o kształcie brylantu, z malutkim kamieniem szlachetnym w korku. Ostatecznie zwyciężył jednak Biały Bocian z Polmosu Bielsko-Biała. Kształt butelki, nawiązujący do starych wzorów PRL-owskich (np. Stołowa z KZPS Kraków, Jarzębiak z l. 1950. z LWWG Zielona Góra) czy przedwojennych (Baczewski) jest oryginalny i przyciągający uwagę, a zważywszy na panującą w tym segmencie cenowym (ok. 27 zł/0,5 l) uniformizację – również odważny. Masywna i elegancka aluminiowa zakrętka też jakby z innej półki. Sama etykieta – oprócz tego, że ładna – zawiera parę aluzji do najlepszych wzorów polskiej grafiki – np. stylizowany napis „Bocian” odnosi się do kultowego logo Polmosu zaprojektowanego w 1962 r. przez prof. Andrzeja Heidricha, autora kilku serii polskich banknotów. Bocian w locie budzi skojarzenia z innymi kanonicznymi „ornitologicznymi” polskimi znakami towarowymi – chociażby LOT (Tadeusz Gronowski, 1929 r.). Z kolei arabeski przywodzą na myśl Wyspiańskiego. Jednym słowem: butelka polska aż strach! Osobne kwestie to ergonomia (długa, wąska szyjka ułatwia nalewanie, i to bez ciągle się zatykającego i mało eleganckiego dozownika) oraz nazwa – tak prosta, nośna, swojska i atrakcyjna, że aż dziw, iż nikt na nią dotychczas nie wpadł. To wszystko plus skojarzenia legendarno-prokreacyjne sprawiło, że Biały Bocian stał się przebojem weselnych przyjęć. A zatem design nie tylko wygląda, lecz także świetnie pozycjonuje produkt i go sprzedaje – a o to również we wzornictwie przemysłowym chodzi. Reasumując: Białemu Bocianowi ta nagroda się po prostu należała!

  • Precious Vodka
    Jewel Lines, dystrybutor: Ice-Full Sp. z o.o.

    ZŁOTY MEDAL DEGUSTACJI WÓDEK 2019
    KATEGORIA
    WÓDKI CZYSTE
    CENA POWYŻEJ 100 ZŁ

    Read More
  • Russian Standard Original
    CEDC International Sp. z o.o.

    ZŁOTY MEDAL DEGUSTACJI WÓDEK 2019
    KATEGORIA
    WÓDKI CZYSTE
    CENA DO 50 ZŁ

    Read More
  • OSTOYA
    Wyborowa Pernod Ricard

    ZŁOTY MEDAL DEGUSTACJI WÓDEK 2019
    KATEGORIA
    WÓDKI CZYSTE
    CENA 50-100 ZŁ

    Read More
  • Nerpa Baikal Vodka
    Jupiter Spirits Company,
    dystrybutor: Ice-Full Sp. z o.o.

    ZŁOTY MEDAL DEGUSTACJI WÓDEK 2019
    KATEGORIA
    WÓDKI CZYSTE
    CENA 50-100 ZŁ

    Read More
  • Elixir z Dzikiego Chrzanu
    Good Food Concept – Elixir Dom Wódki

    ZŁOTY MEDAL DEGUSTACJI WÓDEK 2019
    KATEGORIA
    WÓDKI SMAKOWE ORAZ SMAKOWE
    WYROBY SPIRYTUSOWE
    CENA POWYŻEJ 50 ZŁ

    Read More
  • Nalewka z Orzecha Włoskiego
    Nalewkarnia Longinus

    ZŁOTY MEDAL DEGUSTACJI WÓDEK 2019
    KATEGORIA
    WÓDKI SMAKOWE ORAZ SMAKOWE
    WYROBY SPIRYTUSOWE
    CENA POWYŻEJ 50 ZŁ

    Read More
  • Dalkowski – Wódka Jarzębinowa
    Henkell & Co. Polska

    ZŁOTY MEDAL DEGUSTACJI WÓDEK 2019
    KATEGORIA
    WÓDKI SMAKOWE ORAZ SMAKOWE
    WYROBY SPIRYTUSOWE
    CENA DO 50 ZŁ

    Read More
  • Biały Bocian
    Polmos Bielsko-Biała

    ZŁOTY MEDAL DEGUSTACJI WÓDEK 2019
    KATEGORIA SPECJALNA
    DESIGN OPAKOWANIA

    Read More
  • 1

polagrafood 2019