okl 2019 11


 

 

Wojciech Bortkiewicz, dyrektor komercyjny marketingu wódek CEDC International Sp. z o.o., odpowiadał na pytania Marcina Burzyńskiego

— CEDC International to lider pod względem wielkości produkcji wódki w Polsce. Czy to korzystna sytuacja? Niektórzy uważają, że łatwiej jest gonić konkurencję, niż jej uciekać. Czy CEDC jako lider czuje się odpowiedzialne za branżę alkoholi i jej rozwój w naszym kraju?
Bycie liderem na tak dużym i ważnym rynku wódki, jakim jest Polska, zobowiązuje. W ostatnim roku niemal co druga sprzedana w naszym kraju butelka wódki była jedną z marek CEDC. Dlatego musimy brać odpowiedzialność za rozwój całego rynku. Od 2 lat dążymy do tego, aby wartość naszej sprzedaży rosła szybciej niż jej wolumen. W 2018 r. zrobiliśmy kolejny krok w tym kierunku. Wartość naszej sprzedaży wódek urosła o blisko 4,5%, a wolumen o nieco ponad 3%. W tym samym czasie nasi najwięksi konkurenci albo notowali znaczne spadki, albo obniżali ceny swoich produktów, sprzedając większy wolumen kosztem mniejszego zysku. Strategia CEDC zakłada, aby zysk, który wypracowujemy, był inwestowany w rozwój rynku. Chcemy nadal wprowadzać nowe produkty, ulepszać obsługę sprzedaży i jej serwis, a także zwiększać skalę działań marketingowych. Wszystko to przełoży się na większą odsprzedaż i zysk naszych partnerów w każdym kanale sprzedaży, w tym także w sklepach handlu tradycyjnego, w których ma miejsce blisko 2/3 całej sprzedaży wódek w Polsce. Naszą siłą, którą przy całym szacunku dla konkurencji, nikt inny nie może się pochwalić, jest wyjątkowa oferta w każdym segmencie. Dotyczy to nie tylko wódek, lecz także alkoholi importowych, whisky, wina, brandy, koniaków czy likierów, których jesteśmy wyłącznym dystrybutorem w Polsce.

 

— Szczególną marką w Państwa portfolio jest Żubrówka. Na czym polega jej fenomen? Czy jest realne, że wysokie – 4. miejsce w rankingu magazynu „Drinks International” uda się poprawić w najbliższych latach? Czy planowane są nowe warianty Żubrówki?
Żubrówka to jedna z ikon Polski. To marka, która jest pierwszym wyborem dla obcokrajowców odwiedzających nasz kraj i szukających markowego prezentu czy pamiątki. Żubrówka Bison Grass, klasyczna Żubrówka „z trawką”, bo o niej mowa, to produkt wyjątkowy pod każdym względem, który nie ma odpowiednika wśród światowych alkoholi. Żubrówka Biała jest z kolei niekwestionowanym liderem segmentu czystych wódek w Polsce, z ponad 20% udziałów w rynku. Żubrówka Czarna, którą od 2 lat rozwijamy, to wariant z wyższej półki cenowej, czyli produkt z segmentu superpremium, cieszącego się rosnącym zainteresowaniem konsumentów poszukujących alkoholi najwyższej jakości. W ubiegłym roku rozwinęliśmy linię Żubrówki Czarnej o dwa warianty leżakowane – w beczkach z dębu oraz z jesionu – oparte o autorskie receptury, nawiązujące do tradycji wódek rzemieślniczych. Te innowacje potwierdzają najwyższą jakość i nasze doświadczenie w produkcji wódek. Dzięki dobrej sprzedaży wszystkich wariantów Żubrówki, łączna sprzedaż tej marki w ubiegłym roku pobiła historyczny rekord, przekraczając 8 mln skrzynek 9-litrowych. Nie ukazały się jeszcze niezależne rankingi największych marek wódek na świecie, ale prognozujemy, że Żubrówka stała się w zeszłym roku trzecią najlepiej sprzedającą się marką wódki na świecie. Lepiej sprzedają się tylko Smirnoff i Absolut. Nic więc dziwnego, że na luty tego roku zaplanowaliśmy premiery kolejnych nowości pod marką Żubrówki, czyli 3 nowe smaki dzikich owoców: Rajskie Jabłko, Dziką Czereśnię oraz Leśną Poziomkę. To produkty skierowane do grupy konsumentów szukających lżejszych trunków smakowych o mniejszej zawartości alkoholu.

— Inne marki z portfolio CEDC znajdujące się na liście „Drinks International” to Soplica oraz Żytniówka. Jakie perspektywy są przed tymi wódkami?
Alkohole smakowe to obecnie jeden z motorów napędzających rozwój całej kategorii mocnych alkoholi w Polsce. Soplica i Żytniówka, które mają bogatą ofertę smaków, są bardzo ważnymi markami w naszej ofercie, także jeśli chodzi o sprzedaż małych opakowań: 100 ml i 200 ml. Soplica od dłuższego czasu utrzymuje pozycję lidera wśród wódek smakowych, a jej kolejne wprowadzenia zyskują uznanie w oczach konsumentów. Żytniówka jest z kolei najpopularniejszą w Polsce marką wódki z segmentu „value for money”. W tym roku nadal będziemy rozwijali te marki, między innymi, poprzez nowe wprowadzenia.

— W Polsce rzeczywiście widoczny jest trend na zwiększenie zainteresowania konsumentów alkoholami smakowymi. Tym tropem podąża także CEDC. Jak długo utrzyma się ten trend? Czy jest on zagrożeniem dla wódek czystych? Czy nadmiar smaków na rynku w ramach jednej marki nie jest zbytnim rozdrobnieniem?
Popularność alkoholi smakowych rośnie od dłuższego czasu i na razie nic nie wskazuje, by ten trend miał się odwrócić. Konsumenci wciąż szukają trunków o mniejszej zawartości alkoholu, o owocowych i orzeźwiających smakach. Ten segment to już ¼ całego rynku – wódki czyste nadal trzymają się mocno, ale w dłuższej perspektywie widać, że w przeciwieństwie do „smakówek” nie rozwijają się aż tak dynamicznie. Mnogość smaków jest zatem atutem, choć oczywiście trzeba umiejętnie zarządzać tak szeroką ofertą. Zdarza się więc na przykład, że gorzej rotujące smaki są zastępowane innymi, o większym potencjale. Bez wątpienia jest to dla nas segment strategiczny, dlatego uchylając nieco rąbka tajemnicy, mogę obiecać, że na 2019 r. szykujemy kilka smakowych nowości.

— W 2018 r. na rynku pojawiła się czysta wódka Husaria. Czy spełniła ona oczekiwania konsumentów? Czy wielkość jej sprzedaży była satysfakcjonująca?
Wprowadzenie na rynek Husarii wynikało z chęci rozwinięcia naszej oferty w segmencie wódek premium, w którym do tej pory mieliśmy obecną od wielu lat na rynku wódkę Bols Platinum oraz produkowaną z ziemniaków wódkę Palace. Chcemy, aby ten rok był dla marki Husaria przełomowy. Będziemy wzmacniać jej pozycję, inwestując w promocję. Dla naszych klientów i konsumentów szykujemy oryginalną aktywację, odwołującą się do wartości, na których budujemy postrzeganie tej marki.

— Od 2013 r. CEDC jest częścią grupy kapitałowej Russian Standard Group. Jaki ma to wpływ na proces decyzyjny firmy funkcjonującej w Polsce? Czy kluczowe decyzje firma podejmuje samodzielnie, czy jednak w oparciu o wytyczne od rosyjskiego właściciela? Jakie są korzyści bycia częścią Russian Standard Group?
Polska, jako największy rynek wódki w Unii Europejskiej, ma wyjątkowo ważne miejsce w Grupie Roust. Co za tym idzie, możemy liczyć na duże wsparcie i szybkie decyzje w kwestiach kluczowych dla rozwoju biznesu. Nasz właściciel bardzo wierzy w dalszy rozwój marki Żubrówka na rynkach światowych, gdzie możemy wykorzystywać synergie na poziomie dystrybucji. Korzyści ze współpracy są obustronne. Dział Badawczo-Rozwojowy CEDC współpracuje z kolegami z Rosji przy opracowywaniu nowych receptur na tamtejszy rynek. My z kolei otrzymujemy wsparcie przy aktywacjach rynkowych, czego przykładem mogą być specjalne edycje wódki Russian Standard, które trafią do Polski już niedługo.

— Najwięksi krytycy twierdzą, że marki Żubrówka, Soplica i Absolwent są wprawdzie polskie, ale straciły już polski charakter, ponieważ ich właściciel to rosyjski holding. Czy takie postawienie sprawy jest sprawiedliwe? Jaki kontrargument może przekonać oponentów?
Stwierdzenie, że te marki nie są markami polskimi jest nieprawdziwe. Wszystkie nasze wódki są produkowane w Polsce, w fabrykach w Białymstoku i w Obornikach, przez blisko półtora tysiąca pracowników, ze składników dostarczanych od rodzimych dostawców. Korzystamy ze spirytusu z tutejszych gorzelni, skupujemy owoce i cukier od polskich rolników i cukrowni. CEDC jest jednym z największych płatników podatku akcyzowego w Polsce. W 2017 r. do budżetu państwa przekazaliśmy ponad 3 mld zł. Raz jeszcze przypomnę, że zyski, jakie wypracowujemy, trafiają ponownie na rynek, pozwalając rozwijać biznes polskim sklepikarzom i hurtownikom.

— Dziękuję za rozmowę.

Rynki Alkoholowe 2/2019

okl 2019 10