okl 2018 11


okl 2018 10


 

Za nami czwarta edycja targów Wine Expo Poland, które odbyły się w Warszawie. Goście wydarzenia mieli okazje spróbować trunków niedostępnych obecnie na polskim rynku. Niewykluczone jednak, że to się wkrótce zmieni. Niemal wszyscy przyjechali bowiem na Wine Expo Poland po to, aby znaleźć w naszym kraju dystrybutora. W tym roku zdecydowana większość wystawców pochodziła z Włoch. Dlaczego tak się stało?

– Polska to obecnie bardzo otwarty na wino rynek. Dlatego go penetrujemy i szukamy dystrybutorów. Przez wiele lat konsumenci poszukiwali tu trunków w niższych cenach, ale obecnie to się zmienia. Właśnie dlatego Polska jest dla nas taka interesująca. W przypadku włoskich win za ceną idzie też jakość, a nie zawsze możemy mówić o takiej korelacji. Winiarnia Castel di Salve, którą reprezentuję, została założona w 1885 r. w okolicach Lecce w Pulii. Mamy więc dużą tradycję i bogatą historię. Wielkość naszej produkcji to 170 tys. butelek w skali roku – powiedział Ernestos Karydis.
Na stanowisku Fink Wines & Spirits Ltd. Dostepne były produkty z Toskanii, Sycylii, Trentino, Piemontu i Veneto. Wśród nich wino, prosecco oraz wyjątkowo łagodna grappa (pomimo mocy 40%). – Pomagamy małym producentom zaistnieć na rynku. Reprezentujemy m.in.: Cantina Gli Archi oraz Cantina Cunial – tłumaczył Federico Finco.
Ale wielu włoskich producentów przyznało, że powodem tak licznej ich obecności na targach jest osoba Dario Squarzanti, pochodzącego z Włoch głównego organizatora Wine Expo Poland. Oczywiście nie brakowało też reprezentantów winnic spoza Półwyspu Apenińskiego. – Republikę Południowej Afryki wyróżnia szczep pinotage. Nasze wina mają dobry balans, świetną jakość i cenę. Wciąż jednak sprzedajemy ich zbyt mało. Potrzebna jest większa promocja i zmiana postrzegania trunków z RPA przez konsumenta. Moim zdaniem nasze wina są obecnie zbyt tanie. Konsument myśli więc, że są gorsze. A to nieprawda, bo należą do światowej czołówki. Tymczasem niższe ceny miały początkowo zachęcić konsumenta do ich spróbowania. Sami trochę wpadliśmy we własną pułapkę, ale chcemy to zmienić. Reprezentuję średniej wielkości producenta, który wytwarza 2,5 tys. butelek rocznie i wiem, że dziś w RPA bardzo trudno jest zarobić na winiarstwie – przyznał szczerze Luan Aucamp, sales & marketing manager Ridgeback Wines.
– Siedziba naszej firmy znajduje się w Charkowie na Ukrainie. W swojej ofercie mamy wyłącznie wina musujące. Firma Ukrainian Manufacturing Company powstała w 1941 r. i dziś wytwarza aż 25 mln butelek trunków rocznie. Używamy tylko naturalnych składników, co jest potwierdzone certyfikatem. Produkty z owocowej linii produktów Pirlo zawierają tylko 7% alkoholu. Póki co, na Ukrainie najlepiej sprzedaje się jednak półsłodki Riesling z linii Amber – stwierdziła Marina Murlyan, marketing director Ukrainian Manufacturing Company.
Szczególną sympatią Polaków cieszą się wina z Gruzji. Zresztą nie tylko wina, ale także ten kraj, jego mieszkańcy i kultura. – Szukamy importera na terenie Polski. Chcemy, aby nasze trunki pojawiły się tu w sklepach i lokalach gastronomicznych. W ofercie mamy chociażby tzw. wina pomarańczowe, które powstają w kwewri – zakopanych w ziemię amforach. Przykładowo Daisi Kisi – słodkie, ziołowe i ze słabo wyczuwalnym alkoholem, choć z jego zawartością na poziomie 13%. Wszystkie trunki pochodzą od producenta Bolero & Co. wytwarzającego w Kachetii 200 tys. litrów wina rocznie, ale nasza firma w Polsce jest zarejestrowana pod nazwą Geowine Sp. z o.o. – powiedziała Bazhena Linkevich.
W Chorwacji uprawy winorośli zajmują łącznie 20 tys. hektarów, z których otrzymuje się 750 tys. butelek wina rocznie. Wartość eksportu w 2017 r. wyniosła 13 mln euro. – Grand Cro to zrzeszenie 8 winiarni z czterech winiarskich regionów Chorwacji: Bregovita Hrvatska, Dalmacija, Istra i Kvarner, Slavonija i hrvatsko Podunavlje, z których prezentujemy trunki. Co ciekawe, w kontynentalnej części kraju przeważają białe wina, a w Dalmacji czerwone. Oczywiście od tej reguły jest wiele wyjątków. Kultura wina w Chorwacji ma bardzo bogatą tradycję. Nie każdy wie, że posiadamy aż 140 autochtonicznych szczepów winorośli. Wymienię tu chociażby część z nich: graševina, plavac mali czy malvazija istarska – powiedziała Hana Čičić, communications officer Vinart.
Z Bałkanów przyjechali także inni wystawcy. Ich celem wcale nie była jednak prezentacja własnego wina. – Na te targi przyjechaliśmy, aby promować… nasze targi. Odbędą się one w stolicy Serbii – Belgradzie w dniach 21-24 lutego 2019 r. To największa tego typu impreza w naszym kraju. Dodatkowo to jubileuszowa, dziesiąta edycja. Według szacunków, na przestrzeni ok. 2500 m2 znajdzie się ponad 170 wystawców, a imprezę odwiedzi 75 tys. osób – zachęcał Dragan Zečević, project coordinator Belgrade Fair.

winexpo2

Pośród międzynarodowego towarzystwa, które uzupełniali Francuzi, Austriacy oraz Słowacy, znaleźliśmy tez stanowisko Winnicy Saint Vincent z województwa lubuskiego. Powstała ona w 2009 r. w Borowie Wielkim, a obecny obszar upraw to 6,5 hektara. – Dostaliśmy zaproszenie na tę imprezę i je przyjęliśmy. Warszawa ma duży potencjał handlowy, jeśli chodzi o wino, więc zdecydowaliśmy się pokazać. Dzięki temu wyróżniamy się tu też jako jedyny producent polskich win – ocenił Michał Popiołek, sales & marketing manager Winnicy Saint Vincent.
Targom wina tradycyjnie towarzyszyły targi oliwy pod nazwą Warsaw Oil Festival. Były też liczne debaty, seminaria, degustacje. Przeprowadzono również konkurs win Wine Expo Poland Awards. Jego wyróżnik stanowi podwójna ocena – dokonywana przez jury profesjonalistów oraz przez konsumentów. Gdy obie komisje wyłaniają ten sam trunek, przyznaje mu się dodatkową nagrodę – „Trofeum Wine Expo Poland”. W 2018 r. zaszczytu tego dostąpiło 12 win: Dona Otilia LBV 2014 (Dona Otilia), DOC Alentejo Reguengos Reserva Branco 2017 (Carmim), DOC Alentejo Reguengos Garrafeira dos Socios (Carmim), Drumon Riserva 2013 (Cannito), Laurentius Lay Riesling Auslese (Weingut Linden Josef), Bruderschaft 2017 (Weingut Linden Josef), Estate Riesling 2017 (Weingut Linden Josef), Dona Otilia Tawny Reserve (Dona Otilia), Dona Otilia Rose 2016 (Dona Otilia), Champagne 2009 (Earl Champagne Cuchet-Cez), Figueirinha 2017 (Monte Novo e Figueirinha), Valdobbiadene Prosecco Superiore DOCG Millesimato 2017 (Astoria).

Rynki Alkoholowe 11/2018

wfp2019 200x283 pl wine